www.zajezierze.fora.pl

Wszystko o Zajezierzu

Forum www.zajezierze.fora.pl Strona Główna -> Inne ciekawostki -> Stalag 307 Dębliński obóz jeniecki z fortem w Głuścu
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Stalag 307 Dębliński obóz jeniecki z fortem w Głuścu
PostWysłany: Nie 18:56, 13 Lut 2011
qwitek
Zastepca Admina

 
Dołączył: 10 Sie 2009
Posty: 69
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź





.

Powstanie obozu

6-7 października 1939 po zakończonej bitwie pod Kockiem, wielotysięczna grupa żołnierzy z byłej Grupy Operacyjnej POLESIE została zabrana do niewoli. Szli oni w kolumnie pieszej od Kocka, przez Dęblin, Zajezierze do Radomia.

[link widoczny dla zalogowanych]
W lipcu 1941 r., w okresie okupacji niemieckiej na terenie miasta Dęblin powstał obóz jeniecki Stalag 307. W 1944 roku został przemianowany na Oflag 077.


[link widoczny dla zalogowanych]
Obóz był rozbity na trzy części, obejmował: Cytadelę (1), Balonna (fort nr 4) i Głusiec (fort nr 7)
[link widoczny dla zalogowanych]
Więźniowie

Największymi grupami jeńców byli żołnierze Armii Czerwonej (1941 - 1943) , żołnierze włoscy (1943 - 1944) oraz francuscy (1942 -1943). Odnotowano również jeńców z Belgii, Holandii, Luksemburga, Czech.
Los jeńców radzieckich stanowi tragedię wielkich rozmiarów.

[link widoczny dla zalogowanych]

Wielka ich część zginęła wskutek głodu lub złych warunków atmosferycznych. Tysiące zmarło na tyfus. Komendanci obozów zabronili ludności cywilnej dostarczania żywności jeńcom wojennym, skazując ich raczej na śmierć głodową. W wielu wypadkach, gdy jeńcy wojenni nie mogli maszerować z powodu głodu lub wyczerpania, rozstrzeliwano ich na miejscu na oczach przerażonej ludności, a ciała ich pozostawiano bez pogrzebu. W wielu obozach nie było zupełnie jakichkolwiek budynków, w których jeńcy mogliby się schronić. Leżeli pod gołym niebem w czasie deszczu jak i śniegu. Nie dostarczono im nawet narzędzi, aby mogli wykopać sobie doły lub jamy.
[link widoczny dla zalogowanych]

Warunki w obozie były niewyobrażalnie nieludzkie, niczym nie różniły się od tych w obozach koncentracyjnych. Niemcy łamali postanowienia konwencji Genewskiej. Przybyłych do stalagu jeńców traktowano ze szczególnym okrucieństwem. Umieszczano ich w kazamatach z kamiennymi podłogami. Więźniowie z następnych transportów pozostawali na placu obozowym, bez możliwości schronienia się przed zimnem, deszczem i śniegiem. Jedynym pożywieniem jakie otrzymywali przetrzymywani był chleb wyrabiany z mąki drzewnej, słomy i trawy. Głód był tak wielki, że powszechny stał się kanibalizm. Za zjedzenie wątroby, którą łatwo było wydobyć z ciała, groziła kara śmierci.

[link widoczny dla zalogowanych]

Głód i epidemia tyfusu plamistego były przyczyną wysokiej śmiertelności wśród więźniów, szczególnie zimą 1941/42r. Część jeńców głównie rannych i chorych umieszczano w forcie Balonna. Fort ten pełnił funkcję szpitala, jednak nikogo tam nie leczono. Więźniów mordowano dosercowymi zastrzykami z trucizną. W obozie Niemcy dokonywali egzekucji indywidualnych jak i masowych. Często znęcali się nad przetrzymywanymi.

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]


Sytuacji w obozach zagłady jeńców radzieckich nie sposób opisać słowami. Toteż warto jest chociażby przytoczyć kilka relacji i wypowiedzi naocznych polskich świadków tych zbrodni oraz samych oprawców. Nie wymagają one specjalnego komentarza, gdyż mówią wszakże same za siebie. A oto kilka informacji z listów wysłanych przez niemieckich oprawców:
W tutejszym obozie leży 150000 jeńców bolszewickich. Naturalnie nie pieścimy się z nimi. Jeśli będą musieli tu pozostać przez zimę to połowa z nich wymrze.

Rosjanie zdychają na naszych oczach jak bydło. Mamy właśnie rozstrzelać 4000 Rosjan. Grób masowy właśnie kopią. Nie wiem jeszcze jak to się zrobi: karabinami maszynowymi czy zwykłymi.

Byłem w niedzielę w obozie jeńców. Chciałem zrobić zdjęcia ale nie zdołałem się przemóc. Za dużo nędzy i ohydy. Prawie co noc umiera ich tam 200-300. Co tydzień zdarza się parę wypadków ludożerstwa. Ostatnio oprawili trzy trupy.

W obozie jeńców panuje tyfus plamisty. Z 6000 żyje tylko 2500. Nędza przerażająca. Personel sanitarny: jeden lekarz i 3-ech felczerów – też chorzy. Brak ludzi do wynoszenia zmarłych. Trupy leżą między chorymi wszędzie na pryczach, na ziemi, na progu, na każdym skrawku miejsca..
[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Dnia 01 października 1941 roku w obozie, który stanowi wielkie odkryte pole, było około 150000 jeńców, zarówno wojskowych jak cywilnych w tym tysiące starych mężczyzn i chłopców 13-15 letnich. Wskutek głodu, zimna i czerwonki umiera dziennie 200-300.

Jeńcy od czasu do czasu próbują ucieczki. Gęstą masą z kamieniami w ręku rzucają się na druty i wartowników, którzy starają się opanować położenie granatami i ogniem karabinów maszynowych.

Odżywianie nad wyraz nędzne.

[link widoczny dla zalogowanych]
Jeńcy po prostu mrą z głodu, toteż jedzą trawę, słomę, odpadki ze śmietnika. Czerwonka szerzy się zastraszająco. Jeńcy są czarni z brudu, zjadani przez wszy. Brak zupełnie jakiejkolwiek opieki lekarskiej. Obchodzenie z jeńcami barbarzyńskie. Umiera 400-500 ludzi dziennie.

Zwłoki wywożone są do lasu na wozach ciągniętych przez gromady słaniających się z wycieńczenia jeńców. Na każdym wozie leży w nieładzie 50-60 trupów, z masy tej sterczą ręce, nogi. Po przybyciu na miejsce trupy wyrzucane są jak śmieci do dołu, który po wypełnieniu go niemal całkowicie przykrywa się cienką warstwą ziemi.

W obozie głód tak straszny, że z odległości 2 km słychać jęki i wołania: ,,jeść”. Jeńcy wyjadają trawę. Dziesiątki umiera z głodu. Zmarłych chowa się tuż przy obozie w wielkim dole, przysypując wapnem. Dół jest stale otwarty. Używani do najcięższych robót jeńcy padają jak muchy i dobijani są na miejscu przez dozorców. Straż strzela do podających jeńcom żywność.

[link widoczny dla zalogowanych]
Na terenie miasta Dęblin był zakład fotograficzny, u którego Niemcy wywoływali zdjęcia, opowiadając historie powstania fotografii. Fotograf był Polakiem, który znał niemiecki. Oto jedna z opowieści:

Podczas codziennego zbierania zwłok jeńców, wrzucono na wózek nagie ciało. Transport został zaciągnięty do wcześniej wykopanych dołów. Podczas tego transportu nagi żołnierz oprzytomniał zeskoczył z wozu i wraz z innymi więźniami pchał wózek. Po wrzuceniu ciał do grobów, chciał wraz z innymi więźniami powrócić do obozu. Na to jeden z Niemców powiedział „skoro tu już przyjechałeś, to tu już zostaniesz” i wrzucono broniącego się żołnierza do grobu, poczym zakopano żywcem.

Na terenie Dęblina-Irena utworzono: Oflag 77, Stalag 237, Stalag 307.Z końcem września i na początku października 1943r zaczęły do Dęblina nadjeżdżać kolejowe transporty wojskowe z żołnierzami włoskimi internowanymi z Frontu Wschodniego, w sumie przybyło ich ok 20 tys, głównie oficerowie jednostek alpejskich, lotnicy i piechota. W listopadzie przedstawiono im pewną ofertę: albo dobrowolnie będą współpracować z wojskami niemieckimi, albo przyłączą się do wojsk Musoliniego w tzw. republice Solo - wówczas zostaną z obozu zwolnieni. Ci, którzy nie przyjmą tych warunków przechodzą za statusu internowanych na jeńców wojennych. Około 20% Włochów przyjęło przedstawione warunki. Ci, co nie skorzystali z propozycji Niemców, zostali rozlokowani w trzech miejscach: większość, w tym alpejczycy, pozostała w cytadeli, lotników i kapelanów przeniesiono do Fortu Głusiec (tzw. Airlager). Trzecim miejscem było tzw. Triangolo (Balonna), który był jednocześnie przyobozowym szpitalem. Od tego czasu Włosi byli traktowani podobnie jak w początkowej fazie jeńcy radzieccy. Wśród nich panował głód, szerzyły się choroby zakaźne, były rozstrzeliwania. Na Balonnej i w forcie Głusiec są dotychczas nie odkryte masowe groby jeńców włoskich. Według ostrożnych szacunków, w różnych miejscach na terenie twierdzy dęblińskiej zostało ich pochowanych około 6000.

Ekshumacja

Kwatery znajdujące się na cmentarzu komunalnym w Dęblinie w pewnym sensie są symboliczne. Wg informacji na terenie byłych obozów nadal znajdują się niezlokalizowane jeszcze zbiorowe mogiły jeńców.
Według najnowszy informacji, masowe groby znajdują się koło dworca PKP i osiedla Młynki. Ciała pochowane na cmentarzu przeniesiono z terenu obecnych Wojskowych Zakładów Inżynieryjnych.

[link widoczny dla zalogowanych]

Prowadząca badania na miejscu w 1947 roku Komisja do Badań Zbrodni Hitlerowskich oceniła liczbę ciał na 60-80 tys. Dane te nie dotyczą jeńców radzieckich wymordowanych przez NKWD, po wkroczeniu wojsk radzieckich.
[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]
Masowe mogiły

Od 16 do 21 października Polska Komisja Państwowa oraz Specjalna Komisja Radziecka prowadziły śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych na jeńcach radzieckich w Stalagu 307. Na temat masowych mordów dokonywanych przez NKWD, brak danych. Ale że takowe miały miejsce, wiemy na pewno.




.[img][/img]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez qwitek dnia Nie 19:03, 11 Wrz 2016, w całości zmieniany 13 razy
Zobacz profil autora
Stalag 307 Dębliński obóz jeniecki z fortem w Głuścu
Forum www.zajezierze.fora.pl Strona Główna -> Inne ciekawostki
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin